Saska porcelana

2013-12-10 17:38:00


Saska porcelana


Popularność chińskiej porcelany w Europie skłoniła rzemieślników do poszukiwań technologicznych, których celem było odkrycie tajemnicy wytwarzania twardej masy porcelanowej. Sztuka ta szczęśliwie udała się w Saksonii, w pierwszym dziesięcioleciu XVIII wieku.




Historia manufaktury


Miśnieńska Manufaktura Porcelany na zamku Albrechtsburg została powołana w 1710 roku dekretem króla Polski i elektora Saksonii Augusta II Mocnego. Prowadzący liczne wojny władca potrzebował na swoje działania najcenniejszego wówczas kruszcu: złota. Gościł na swoim zamku alchemików, którzy pracowali nad przeminą metali pospolitych w złoto. Wynikiem starań królewskiego alchemika Johanna Friedricha Böttgera współpracującego z naukowcem Walterem von Tschiernhausen okazało się być nie złoto, lecz kaolinowa porcelana, której dobra sława rozpowszechniła się po całej Europie. Dokumenty źródłowe podają datę 15 stycznia 1708 roku jako dzień, w którym próba wyprodukowania twardej porcelany w Europie przyniosła pozytywny efekt. Legenda głosi iż Böttger natrafił na kaolin zupełnie przypadkowo, gdyż jego sproszkowaną postacią posługiwali się miejscowi cyrulicy. Informacje o kaolinie jako głównym składniku chińskiej porcelany przedostawały się do Europy poprzez misjonarzy w Azji. August Mocny szybko pojął wartość owego odkrycia i w ścisłej tajemnicy rozpoczął produkcję na swoim zamku, by rok później oficjalnie powołać fabrykę pod kierownictwem Johanna Friedricha Böttgera. Po śmierci pierwszego zarządcy w 1719 roku kierownictwo przejął jego pomocnik Johann Höroldt, który wprowadził swoimi działaniami wprowadził tzw. „styl saski”, który przyjął się w całej Europie w roku 1935. Jego następca, Johann Joachim Kändler (prowadzący fabrykę w latach 1731 – 1771) przyłączył do manufaktury małe warsztaty saskie, których produkcja była wówczas popularna. Rozwój fabryki przerwała wojna siedmioletnia (1756-1763), w skutek której w 1756 roku manufaktura została zniszczona. Produkcję wznowiono w roku 1764, próbowano wtedy nadgonić trendy wzorując się w dużej mierze na ceramice z Sèvres, która przeżywała okres swojej świetności. W skutek tych działań saska porcelana utraciła swój unikatowy wymiar, a poziom artystyczny porcelany miśnieńskiej systematycznie obniżał się. Z końcem XIX wieku podjęto starania mające na celu podniesienia poziomu saskich wyrobów poprzez opracowanie bardziej nowoczesnych wzorów. Mimo, że po 1750 tajniki produkcji twardej porcelany były znane w całej Europie, warsztaty saskie cieszyły się wciąż sporym zainteresowaniem. Wiele mniejszych manufaktur próbowało kopiować miśnieńskie wyroby, tajniki ich produkcji wyjawiane były przez niezadowolonych z pracy w Miśni rzemieślników.


Stylistyka i technika malowania w czasach świetności



Ceramika z Miśni bardzo szybko osiągnęła wysoki poziom techniczny i artystyczny. Na samym początku wytwarzania jej barwa była kremowożółtawa. Pierwsze wyroby wzorowane były na ceramice z Azji, m.in. poprzez staranne kopiowanie tamtejszych dekoracji. Dominowały naczynia użytkowe z motywami roślinnymi. W krótkim czasie opracowano indywidualny system zdobniczy opierający się na nakładaniu na powierzchnię ceramiczną pełnoplastycznych liści. Szczyt artystycznych zabiegów porcelana miśnieńska osiągnęła w okresie kierownictwa Johanna Höroldta. Twórca ten nie tylko rozwinął metodę dekoracji dalekowschodnich, tzw. chinoiserie, ale też wprowadził motywy roślinne inspirowane kwiatami europejskimi, określanymi w odniesieniu do saskich wyrobów jako „deutsche Blumen”. Stosowano szeroki wachlarz kolorystyczny z dominacją kabaltów, czerwieni, zielieni, niebieskiego, żółtego, złotego oraz charakterystycznej dla zdobnictwa tych czasów barwy fioletowometalicznej (tzw. Perlmutterlüster). Z motywów kwiatowych wyróżniały się peonie, chryzantemy oraz kwiat lotosu. Chętnie malowano lambrekiny, koszyczki, motywy zwierzęce (lwy, ptaki, smoki) oraz sceny rodzajowe. Stosowano także wyciskanie ornamentów, na które później nakładano farbę. W latach trzydziestych wprowadzono ornament rocaille, kwiatki z kratkami oraz powszechną w Chinach dekoracje typu fondporcelaine, która polegała na pozostawianiu białych pól na zabarwionej powierzchni przedmiotu, celem umieszczenia w nich dekoracji malarskiej. Höroldt umiejętnie łączył elementy egzotyczne i rokokowe, rozszerzył paletę barw, doprowadzając tym samym do powstania unikatowego stylu saskiego, który w 1735 roku przyjął się w całej Europie. Poza zastawą stołową oraz ceramiką użytkową zaczęto wytwarzać dekoracyjne figurki porcelanowe określane w literaturze jako „Vieux Saxe”. Pośród twórców tych miniaturowych rzeźb zaliczamy Johanna Friedricha Böttgera, Petera Reinicke oraz wyróżniającego się w swej dziedzinie Johanna Hoachima Kändlera. Stworzył on liczne figurki zwierząt, arlekinów, świętych, sceny rodzajowe, mitologiczne a nawet wizerunki ulicznych handlarzy i pijaków. W przedmiotach dekoracyjnych i zastawach dominowały żywe barwy, wyjątek stanowiły figury świętych, których kolorystyka opierała się na barwie białej. Dużą popularnością cieszył się malowany kobaltem wzór cebulowy wzorowany na motywach azjatyckich, złożony z motywów kwiatowych oraz owocu granatu w stylizacji przypominającego cebulę.


Powojenna reaktywacja fabryki


Wojna siedmioletnia położyła kres dominacji porcelany z Miśni na rynku europejskim. Prym wieść zaczęły wówczas wyroby ze znajdującej się pod Paryżem fabryki w Sèvres. Po wznowieniu pracy manufaktury miśnieńskiej w 1764 roku z uporem starano kopiować wzorniki francuskiego warsztatu. Do Miśni sprowadzono paryskiego rzeźbiarza Michela Victora Aciera, który wprowadził do saskiej porcelany styl neoklasycystyczny. Wytwarzano figury dewocyjne oraz ażurowe kosze z uchwytami w kształcie baranich łbów. Konkurencja produkujące wyroby porcelanowe w Europie stale rosła. Twórcy z Miśni starali się nadążać za ówczesnymi trendami inspirując się wyrobami ze wspomnianego Sèvres, ale także z angielskiej ceramiki w stylu Wedgwooda. Z końcem wieku XVIII wprowadzono tzw. figurki koronkowe. Ich nazwa wzięła się od techniki wytwarzani, w której to część stroju (z tiulu lub koronki) zanurzano w masie porcelanowej i po wcześniejszym uformowaniu na modelu wypalano. Materiał spalał się pozostawiając efekt udrapowanej porcelany. W wieku XIX wieku nastały ciężkie czasy spowodowane nie tylko stale rosnącą konkurencja, ale też ogólnym znużeniem wojnami napoleońskimi. Walka o klienta i konkurencyjne ceny odbiła swe piętno na jakości artystycznej porcelany. Stan ten polepszył się dopiero w ostatnich latach XIX wieku, kiedy to rozpoczęto prace nad nowymi, oryginalnymi wzornikami. Manufaktura w Miśni miała okazję z powodzeniem pochwalić się nimi na najważniejszych Wystawach Światowych w Londynie, Paryżu oraz Chicago.


Talerz dekoracyjny, 1730-1740


Dzbanek na herbatę, 1740-1760 


Figurka pawia, 1860-1924





Źródło zdjęć:

http://www.meissen.com/




Opracowała: MS