Kolekcjonowanie fotografii

2014-02-25 09:39:00


Kolekcjonowanie fotografii

Rynek fotografii artystycznej w Polsce dopiero się rozwija. Ceny odbitek fotograficznych na aukcjach krajowych są o wiele niższe od tych sprzedawanych zagranicą. Jednak i u naszych Zachodnich sąsiadów ceny fotografii pozostają w tyle chociażby za malarstwem. Fotografia przebyła długą drogę by stać się dziedziną sztuki, warto zastanowić się, czy nie skorzystać z okazji i nie zdecydować się na ten stosunkowo tani obiekt kolekcjonerki.


Obraz zdejmowany na różne sposoby


Fotografia od momentu jej powstania inicjowała wiele pytań dotyczących jej klasyfikacji do świata sztuki. Fotografia artystyczna, czyli taka, którą można było traktować jako samodzielne dzieło sztuki pojawiła się dość późno, bo dopiero pod koniec XIX wieku. Była to tzw. fotografia pikturalna, w której nacisk położono na budowę odpowiedniego nastroju, na interpretację, na „miękką” tonację obrazu oraz naśladowanie malarstwa. Wszystko to miało wzbudzić w oglądającym przeżycia estetyczne, zbliżając tym samych fotografię do sztuki. Z biegiem lat wytworzyły się inne style, takie jak chociażby opozycyjny do fotografii pikturalnej styl ‘straight photography, który wartości artystycznych upatrywał się pięknie samego przedmiotu, bez manipulacji malarskich.

W ramach samego procesu ‘zdejmowania obrazu’ istniało kilka technik, których użycie przekładało się na konkretne efekty wizualno-funkcjonalne. Opracowana w latach 20. i 30. XIX wieku przez Josepha Nicéphore\'a Niépce\'a i Louisa Jacques\'a Daguerre\'a dagerotypia służyła głownie do wykonywania portretów.


Dagerotyp. Portret Fryderyka Chopina


Był to pierwszy w historii praktyczny proces fotograficzny, którego powstanie utożsamia się powszechnie z początkiem fotografii. By otrzymać dagerotyp należało srebrną płytkę poddać działaniom oparów jodu, które wytrącają na powierzchni płytki warstwę światłoczułego jodku srebra. Takie płytki naświetlano kilkanaście minut w Camerze Obscura. W czasie naświetlania jodki srebra czernieją - rozkładają się na jod i srebro metaliczne. Naświetlony obraz wywoływano w oparach rtęci. W procesie wywoływania wytrawiane są miejsca z naświetlonymi jodkami srebra: powstaje obraz pozytywowy. Jeszcze wcześniej od dagerotypii powstała heliograwiura. Thomas Wedgwood i Humphry Davy w 1802 roku przy pomocy Camary Obscura naświetlili obrazy na papierze nasyconym azotanem srebra. W 1826 Niecephore Niepce naświetlił obrazy nazwane heliografami na cynkowych płytkach pokrytych światłoczułym asfaltem. W 1839 roku Talbot zaprezentował proces zwany kalotypem. Pokrył on kartkę papieru chlorkiem srebra, żeby uzyskać natychmiastowy negatyw. George Eastman udoskonalił ten proces, który obecnie jest główną technologią wytwarzania filmów fotograficznych. Dagerotypia dominowała do lat 50. XIX wieku, wraz z rozwojem zainteresowania dla fotografii wyparły ją inne techniki. W 1851 roku Frederick Scott Archer wynalazł proces kolodionowy. Technika mokrej płyty kolodionowej polegała na naświetleniu w aparacie fotograficznym szklanej płyty pokrytej warstwą kolodionu zawierającego substancję światłoczułą (jodek srebra), w wyniku czego powstawał na niej negatywowy obraz. Z niego następnie wykonywano odbitki na papierze. Technika ta była cieszyła się popularnością od lat 50. do początku 80. XIX wieku. W 1884 roku wspomniany już George Eastman wynalazł suchy żel, który nakładał na papier lub film, wynalazek ten uwolnił fotografów od noszenia nieporęcznych płytek i chemikaliów. Od odkrycia Eastmana fotografia stała się powszechnie dostępna, w 1888 roku aparat Kodak Eastmana wszedł na rynek i bardzo szybko zyskał popularność na całym świecie.


Słynna reklama Kodaka z 1888 roku


Kolekcjonowanie fotografii


Wraz z powstaniem technik fotograficznych i ujrzeniem w nich nie tylko funkcji dokumentalnych wyodrębniła się grupa zainteresowana kolekcjonowaniem dzieł fotograficznych. Początki kolekcjonowania fotografii możemy datować przełom XIX i XX wieku, kiedy to powstawały zrzeszenia fotografów, galerie prezentujące tę dziedzinę, czasopisma branżowe, czyli czynniki, które mają wpływ na rynek sztuki.


Kolaps przy lampie, 1913, S. I. Witkiewicz (sprzedano za 135 tysięcy złotych)


Dużą rolę w uznaniu fotografii za pełnoprawną dziedzinę sztuki miał Amerykanin Alfred Stieglitz, który założył w 1903 roku czasopismo ‘Camera Work’, na którego łamach udowadniał, że „przedmiotem sztuki nie jest prawda, lecz kompleksowe, budzące przeżycie piękno”. Stieglitz założył tez pierwszą galerię prezentującą sztukę fotografii – usytuowaną na Fifth Avenu galerię o nazwie ‘291’. W tym czasie zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i Europie powstawały pierwsze grupy zrzeszające artystów fotografów: nowojorska „Photo-Secession” (1902), francuski „Le Photo Club de Paris” (1888). W Polsce grupa polskich fotografów założyła we Lwowie w 1891 roku Towarzystwo Fotograficzne, w tym samym miejscu powstał „Przegląd Fotograficzny”, pierwsze krajowe czasopismo poświęcone fotografii. Instytucje oraz wydarzenia promujące fotografie dość szybko zyskały sympatyków na całym świecie. Fotografia powoli stawała się poszukiwanym obiektem kolekcjonerskim, jednak jej ceny na aukcjach znacznie odstają od wartości dzieł malarskich. W obrocie obrazem fotograficznym na rynku sztuki początkowo stosowano zasady obowiązujące dla sprzedaży grafiki, z czasem i fotografia wykreowała autonomiczną systematykę. Stało się to stosunkowo późno bo dopiero w latach 70. i 80. XX wieku. Dziś najpopularniejszym sposobem na zakup fotografii jest odwiedzenie galerii, które już powszechnie wystawiają fotografię, udział w aukcjach sztuki, czy też wizyta w antykwariatach, w których natknąć możemy się na wyjątkowa dzieła fotografii, nie tylko pamiątkowej.

Zdjęcie wpuszczone do obiegu kolekcjonerskiego powinno zawierać: imię i nazwisko (ewentualnie pseudonim) autora, tytuł, technikę wykonania, nazwę kategorii kolekcjonerskiej, miejsce i rok powstania zdjęcia, wymiary obrazu fotograficznego, spis publikacji, w których publikowano fotografię (w tym publikacje o twórczości autora dzieła), opis stanu fizycznego oraz numer katalogowy.